• MOJE DROBNOSTKI

    w dzień targowy

    Gdyby istniał Targ Uczuć i Emocji, co tydzień w sobotę wybierałabym się tam z wielką torbą.  Na liście zakupów na pierwszym miejscu – Dystans. Przebieram, wybieram, szukam dojrzałego. Biorę siedem kilo, na każdy dzień. Będę łykać po jedzeniu.  Potem kupuję pięć kilo Cierpliwości. “Może być ciut więcej?” – pyta Pan sprzedawca, zerkając na wagę. Uśmiecham się i przytakuję – wiem, że się nie zmarnuje.  Jeszcze dwa kilo Troski o Siebie, Radości z Drobiazgów i Wdzięczności za Każdy Dzień. „Po ile Empatia”? – pytam zaaferowanej sprzedawczyni. Droga, ale biorę. Jest bezcenna. Dokładam kolejne dwa kilo do Uczuć i Emocji. A potem poszłabym z (pełnymi) torbami. 

  • ZAPISKI Z ŻYCIA

    halo!

    Sprawdzam, czy jeszcze umiem: … ubierać myśli w słowa … żonglować znaczeniami … nazywać nienazwane Mam nadzieję, że tego – jak jazdy na rowerze – się nie zapomina. Dawno mnie tu nie było. Zabrakło mi czasu na pisanie, bo życie pisało się szalonym tempem. Dziś wróciłam do krainy zwanej blogosferą. Zdjęłam tabliczkę „closed” i wietrzę. Wpuszczam powietrze i słowa. Moje, zwyczajne, ułożone pod wpływem chwili. I nucę sobie: Przez kolejne grudnie, maje człowiek goni jak szalony A za nami pozostaje 100 okazji przegapionych Ktoś wytyka nam co chwilę W mróz czy w upał, w zimie, w lecie Szans niedostrzeżonych tyle I ktoś rację mam, lecz przecież… Jeszcze w zielone gramy,…

  • GIFT,  MOJE DROBNOSTKI,  PODAJ DALEJ

    Tata

    Dokładnie 23 marca 2012 r. po raz ostatni powiedziałam słowo „Tata”. Następnego dnia mój/nasz Tata zmarł. Nagle. Dziś po 11 latach jestem w zupełnie innym miejscu i punkcie. Życie dało mi różne lekcje, a jedną z nich jest to, by doceniać. Ludzi, momenty, uśmiechy. Sprawiać radość drobnostkami, małymi gestami, mówić dobre i ciepłe słowa. One nic nie kosztują, a często znaczą tak wiele. Z okazji Dnia Taty przygotowałam kartki. Można je: wysłać sms-em, przez Whatsapp do Taty, wydrukować i wsunąć Tacie do torby, notesu (format 10 x 15 cm), oznaczyć swojego Tatę w mediach społecznościowych, dorzucić zdjęcie z Tatą i puścić w świat jako relacja na instagramie czy na Facebooku.…

  • NUTKI

    30 ton

    Oprócz czipsów jestem wielką fanką polskiej muzyki. Z radością obserwuję, co dzieje się na naszej rodzimej scenie muzycznej. Każdego dnia odkrywam nowe muzyczne lądy, przyglądam się osobowościom i osobistościom z polskiego dźwiękowego ogródka, zatrzymuję się przy tekstach… z podziwem. Najlepsze numery dodaję do swoich ulubionych playlist. A potem słucham bez końca. Sąsiedzi też 😉 Pamiętacie 30 ton, lista lista przebojów? Kochałam to! Dziś 30 polskich piosenek, w których w ostatnim czasie się zasłuchuję, i które często lecą z mojego głośnika. To taki muzyczny shake – mieszają się przeróżne dźwięki. Łagodne, spokojne, melancholijne przepływają obok tych mocniejszych i energicznych. Taki emocjonalny rollercoaster 😉 Cała playlista do posłuchania na Spotify 🙂 Może…

  • CO ZA GOŚĆ

    poleci

    Wierzę, że każdy spotyka w życiu Johnnego. To myśl, która zrodziła się we mnie po obejrzeniu filmu o księdzu Janie Kaczkowskim. Długo zbierałam się do włączenia „play”. Z kilku powodów. O księdzu Janie Kaczkowskim mam swoje zdanie. Pamiętam moment, gdy przyszła do mnie zamówiona książka „Szału nie ma jest rak”. Cieniutka, z księdzem na okładce. Sceneria szpitalna, bandaż na głowie i młody gość w koszulce z napisem „Jestem odważny i dziki”. Chłonęłam każdą stronę, powolnie, z podziwiem i uznaniem. Wtedy polubiłam (bo kto mi zabroni?) księdza Jana i zaczęłam przyglądać się jego osobie, słuchać, obserwować. Była w tym fascynacja. Tak bardzo mi się podobała jego zwyczajność (tak jakby księża mieli…

  • PODAJ DALEJ

    kolej na mnie

    Nigdy nie stawiam walizki na stojaku w pociągu. Zdarzyło mi się jeden, jedyny raz. I mi ją ukradli. Długo zbierałam się, by opowiedzieć swoją historię. Brakowało mi odwagi i dystansu. Z drugiej strony ostatnio tak często słyszę o kradzieżach w pociągach, że nie sposób przejść obojętnie i milczeć. Jestem gotowa podzielić się swoimi doświadczeniami i wierzę, że moja opowieść stanie się dla kogoś ostrzeżeniem. Że choć jedna osoba nie będzie musiała przeżywać tego co ja. Jedna – wystarczy. Historia jest prosta. W piątkowy późny wieczór wsiadam do pociągu relacji Warszawa-Praga, mam średnią walizkę, która nie mieści się na półce nad głową. Stawiam ją więc na stojaku, który mam tuż za…

  • CO ZA GOŚĆ

    o pewnej dziewczynie

    Mogę zdjąć rękę? Zapytała mnie Angelika w pokoju hotelowym podczas naszego wspólnego wyjazdu. Odpowiedziałam z przekonaniem „jasne”, jednak tak szczerze mówiąc, zupełnie nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzę. Taaaak, ja (no comments). I w ten oto sposób Angelika (zdając sobie z tego sprawę lub nie) zaczęła mnie oswajać z tematem niepełnosprawności. Po kilku latach naszej znajomości, wspólnych spotkaniach, rozmowach, przekonałam się, że niepełnosprawność może być kolorowa, szalona, pełna dystansu i apetytu na życie. Bo taka właśnie jest ta Dziewczyna! Angelooo Greniuk, bardzo się cieszę, że kilka lat temu podczas zajęć na studiach siadłyśmy obok siebie i tym samym mam w gronie bliskich mi osób tak wyjątkową postać. Że mogę…

  • MOJE DROBNOSTKI

    soundtracki mojego życia

    Magda, czym jest dla Ciebie muzyka? Luksusem, na który – na szczęście – mnie stać. To piękny akompaniament do mojego życia, bo zawsze – w różnych chwilach, dobrych i złych, zwyczajnych i niezwyczajnych – coś mi tam w sercu, duszy, głowie i uszach grało. Zawsze. Gdyby nie muzyka…? Myślę, że każdy poniedziałek byłby końcem świata, a podróże autem nie sprawiałyby mi tyle frajdy. Nie wiedziałabym też, że kocham ciszę. I że można mieć w sobie tak czułe miejsca, które tylko dźwięki są w stanie poruszyć. Co daje Ci słuchanie muzyki? Pomaga mi się zatrzymać, być uważną, skupioną na tu i teraz. Koi Magdalenkowe nerwy, jest plastrem na rany i melisą…

  • ZAPISKI Z ŻYCIA

    bez cukru

    Co roku, na początku listopada, gdy tak spaceruję po cmentarzach i odwiedzam groby bliskich, dociera do mnie, że (cytuję za Wisławą Szymborską):  🎈 nie ma takiego życia, które by choć przez chwilę nie było nieśmiertelne  na stu ludzi śmiertelnych – stu na stu. Liczba, która jak dotąd nie uległa zmianie. 🎈 Dziś jestem, jutro może mnie nie być. To tak samo banalne, jak i prawdziwe.  Piękne pytanie zadała Joanna Chmura (@joanna_chmura) „Czego nie chcielibyście usłyszeć po swojej śmierci?”  Ciekawa perspektywa, otwiera wiele szufladek w głowie i w sercu.  🎈 Ten wpis nie zawiera ani grama smutku. Nie ma w nim śladowych ilości niezgody czy buntu. Nie dodałam też cukru, by…

  • DOBRO OD INNYCH

    banały

    Przystanek. Nieznajoma, widząc mój smutek w oczach, mówi z troską: Wszystko będzie dobrze. Pociąg. Zupełnie obcy mężczyzna rzuca mi na odchodne: Dbaj o siebie. Gabinet lekarski. Pielęgniarka po zakończonym badaniu zwraca się do mnie: Była Pani dzielna. Iskierki dobra od nieznajomych. Totalnie bezinteresowne, niespodziewane i tak bardzo zwyczajne. Ktoś może powiedzieć „banały”. Bardzo proszę. Ja lubię to moje banalne życie pełne niebanalnych spotkań. Dobre słowa mogą być krótkie i łatwe do wypowiedzenia, jednak ich echo jest nieskończone. Matka Teresa